Redakcja - Na Straży - Wędrówka - The Herald - Księgarnia i Czytelnia - Biblia Gdańska - Betania - Strona główna - Szukaj


Drukowanie Drukowanie
Drukuj Pytanie
Straż i Zwiastun Obecności Chrystusa
Biblioteka
 

CIERPIENIE - Czy Jehowa cierpi?

Czy Jehowa cierpiał dlatego, że była uczyniona ofiara za grzechy świata? Czy możliwe jest dla Boga cierpieć?

Nasz ustrój umysłowy różni się jeden od drugiego (bo nawet dwóch niema podobnych), powodując nas do używania odmiennych wyrażeń, aby nadać odmienną temu wyrażeniu wagę. Pytanie, co rozumiemy przez wyraz cierpienie? Pismo święte mówi wyraźnie o Bogu, jakoby cierpiał i żałował, lecz nam trudno sobie wyobrazić jakby Bóg mógł cierpieć w sposób zwyczajny, aby uczuwał ból. Gdy ktoś cierpi ból, to dowodzi, że jest coś niedobrego w jego organizmie. Na przykład: Jeżeli czyjś organizm funkcjonuje prawidłowo, a ktoś go uszczypnie, natenczas uczuje ból z powodu pewnego zakłócenia w organizmie spowodowanego uszczypnięciem. Jeżeli ktoś ma żal, ma ból serca. Mówi się, na przykład: O, jak mi przykro! Ja wiele cierpiałem w tej sprawie, lub z tej przyczyny. Z tego punktu zapatrywania, nie możemy pojąć jak Bóg może cierpieć, jeżeli Bóg jest nieśmiertelny, nieodmienny, przeto nie może cierpieć w żadnej mierze. Gdyby Bogu mogło się przytrafić coś złego w Jego systemie, natenczas mógłby cierpieć. Dlaczego więc Pismo święte mówi, że Pan Bóg bolał? Na to odpowiadamy, że dla dwóch powodów ono tak mówi:

  • Abyśmy wiedzieli, co się Bogu podoba, a co się nie podoba.
  • On się skłania do naszego pojęcia, abyśmy mogli wyrozumieć, abyśmy mogli wyrobić sobie pojecie, co mogłoby się Jemu nie podobać.

Pytanie zdaje się stosować w pewnym względzie do naszego Pana. Czy Ojciec Niebieski cierpiał, gdy ofiarował Swego Syna, a jak niektórzy dowodzą, że Ojciec cierpiał więcej niż Syn. Ja tak nie myślę. Bóg widząc koniec zaraz na początku, mnie się zdaje, że Ojciec był zadowolony z tego, co czynił, bo wiedział o wszystkich szczegółach, jakie z tego wynikną. Myślę, że Pan Bóg czuł się zadowolony z ofiary Swego Syna, bo na to się zgodził i zezwolił; inaczej nigdy by czegoś podobnego nie uczynił.

Pan Bóg nie był złapany, jakby w pułapkę i musiał coś czynić, aby tego się pozbyć, lecz Bogu są wiadome wszystkie rzeczy, więc koniec był wiadomy zaraz na początku. Przeto według naszego pojęcia o cierpieniu, bólu, rozstrojeniu nerwów, lub sił żywotnych, nie możemy powiedzieć, ażeby nasz Ojciec Niebieski cierpiał, lub mógł w podobny sposób cierpieć; lecz mógł w znaczeniu sympatii, dla Swego Syna, lub dla nas, ponieważ chce dać nam poznać, że nie jest bez czucia jak kamień nie mający sympatii, lecz posiada współczucie i że w miłości Swojej współczuje z naszym Panem. Nie chcielibyśmy wypuścić z uwagi sympatii Ojcowskiej, o której mówi Pismo św.: "Jako ojciec ma litość nad dziatkami swymi, tak ma Pan nad tymi, którzy się Go boją."

KPiO 1909; ang: 678