Redakcja - Na Straży - Wędrówka - The Herald - Księgarnia i Czytelnia - Biblia Gdańska - Strona główna - Szukaj

powrót wersja do druku

Na Straży

Numer 4 - 2009


Spis treści



Zadośćuczynienie sprawiedliwości
Ponieważ wyrok śmierci ciąży na każdym członku naszego rodu, dlatego nikt nie może być zgodnie z prawem zwolniony spod tego wyroku bez zastępstwa, bez okupu, bez pojednania za grzech i bez zadośćuczynienia sprawiedliwości.

Wiara wzmacniana przez doświadczenia
Kto teraz wierzy w zapowiedziane przez Boga obietnice, z ludzkiego punktu zapatrywania nieprawdopodobne czy wręcz niemożliwe, w przyszłości otrzyma szczególne błogosławieństwa.

Nasze podejście do grzechu cz. 2
Apostoł nas uczy, że na grzech musimy reagować, inaczej trochę kwasu może zakwasić cały zaczyn.

Przypisanie
to jedna z trudniejszych nauk, o jakich wspomina Pismo Święte, ale od jej zrozumienia zależy to, czy dobrze zrozumiemy przesłanie samej Ewangelii.

Biada złym
Wyzbądźmy się egoizmu, chęci zaspokajania swoich własnych potrzeb, otwórzmy się na innych, okazujmy im szacunek i troskę.

Nazyrejczyk Boga
Nazyrejczyk to ten, który jest poświęcony (odłączony). Czy my tacy jesteśmy?

Słowo Boże trwa na wieki
Biblia uczyni czytającego ją bardziej czułym i wrażliwym na potrzeby i słabości drugich, zaszczepi w nim pragnienie służenia bliźnim. Utrwali wiarę w istnienie inteligentnego Stwórcy i przekona, iż przed ludzkością jest wspaniała przyszłość.

Historia zboru w Niepołomicach
Ojciec korzystając z każdej okazji, aby opowiedzieć o Ewangelii, czynił to również w pracy. Niestety, nie spodobało się to jednemu z mężczyzn...

Echa z konwencji
Andrychów, Budziarze

Konwencje w 2009 r.

Numer w pliku PDF

powrót wersja do druku

 

 



Od Redakcji

"Ja w nich, a Ty we mnie, aby byli doskonali w jedności, żeby świat poznał, że Ty mnie posłałeś i że ich umiłowałeś, jak i mnie umiłowałeś" - Jan 17:23 (BW).

 

Drodzy Czytelnicy! To, co wydarza się w naszej społeczności latem każdego roku, zasługuje chyba na określenie mianem "fenomenu". Być może sąsiedzi komentują czasem z uśmiechem politowania nasze "wakacyjne wojaże", polegające na przejechaniu setek kilometrów pociągiem lub samochodem, wydaniu setek złotych na paliwo lub bilety i... przesiedzeniu dwóch dni na twardych deskach w stodole zaadaptowanej na salę nabożeństw. Mało w tym wszystkim racjonalizmu i modnej na czas kryzysu bezwzględnej kalkulacji...

I może rzeczywiście deski są dość twarde, może istotnie koszty nie są małe, a wysiłek znaczny i kręgosłup potem dokucza, ale kto z nas powie, że nie było warto znaleźć się wśród braci, że nie było warto uściskać się z dawno niewidzianymi przyjaciółmi w Panu i uronić razem łzy wzruszenia w czasie chrztu czy nabożeństwa świadectw? Może próżno by tłumaczyć naszym sąsiadom, że takie chwile są w stanie wynagrodzić nam wszelkie niewygody, lecz prawda jest taka, że bardzo potrzebujemy siebie nawzajem, sami nie dokonamy niczego...

Ewangelia bez społeczności byłaby jedynie smutną, odartą z piękna, kaleką karykaturą. I wiele można by mówić o "różnicach" i "protokołach niezgodności" w niektórych kwestiach, ale konwencyjne społeczności są żywym dowodem tego, że jednak potrafimy i chcemy wznieść się ponad to, "na co patrzy człowiek", i że w kimś, kto przez całą przerwę był naszym oponentem w ożywionej dyskusji na temat biblijnych kwestii, jesteśmy w stanie zobaczyć brata w Chrystusie, o wielkim, szczerym sercu, który gotowy jest dla nas zrobić o wiele więcej niż "tylko" ugoszczenie i nakarmienie nas w swoim domu, byśmy my mogli posłuchać Słowa, zobaczyć się z innymi braćmi i czasem, dyskretnie, sięgnąć po chustkę, by obetrzeć "spocone" oczy...

(KN)


powrót do góry wersja do druku