Na Straży 1992/6/13, str. 144
Poprzedni artykuł
Wstecz

Drodzy Braterstwo, Szanowni Czytelnicy!

Za kilkanaście dni wkroczymy w progi Nowego Roku 1993. Wszyscy wiemy, jaki był rok miniony; dla jednych radosny, dla innych smutny, dla jednych błogosławiony, dla innych stracony; jedni osiągnęli swe cele, inni pogrzebali nadzieje – tak jak zwykle. Niebawem zaś otworzy się przed nami nowa szansa, Nowy Rok, nowa nadzieja. Bóg doda do naszego życia jeszcze jeden okres między wiosną a zimą, jeszcze jeden czas obiegu Ziemi wokół Słońca. Nie sposób przewidzieć, jaki będzie ten zbliżający się rok. Jedno wszakże jest pewne. Niezależnie od dążeń ludzi, niezależnie od postępu czynionego przez ofiarowanych, rok ten znów przybliży nas o kolejne 365 dni do upragnionego celu Planu Wieków, przedmiotu modlitwy wszystkich chrześcijan, do błogosławionego Królestwa Bożego, którego pierwszy etap – czas naprawienia wszystkich rzeczy – powoli ogarnia już swym wpływem coraz to szersze masy ludzi, wyczekujących tyle nieświadomie, co gorąco objawienia się synów Bożych.

Jeżeli czegoś chcielibyśmy życzyć naszym Czytelnikom, to przede wszystkim osiągnięcia tego właśnie celu. Dla niektórych z nas rok ten będzie może ostatnią próbą trwania w podążaniu za Mistrzem. Dla tych Królestwo jest już na wyciągnięcie ręki. Inni będą czynili mozolne wysiłki, aby postąpić naprzód na w drodze ofiarowania. Tym przypominamy słowa św. Pawła: „To czyńcie, wiedząc czas, iż już przyszła godzina, abyśmy się ze snu ocucili . . . Odrzućmyż tedy uczynki ciemności, a obleczmy się w zbroję światłości” – Rzym. 13:11-12. Wiedzcie, że tylko od waszego postępu w łasce i znajomości zależy, na ile osobiście do was przybliży się upragnione Królestwo. Są zapewne między naszymi Czytelnikami i tacy, którzy błądzą jeszcze po bezdrożach tego świata, nie trzymając mocno w dłoni pochodni Słowa Bożego. Takich, za radą apostoła, napominamy, aby „nadaremno łaski Bożej nie przyjmowali, bo. . . oto teraz czas przyjemny, oto teraz dzień zbawienia” – 2 Kor. 6:1-2. Pamiętajcie, że i wy jesteście potrzebni Bogu w jego wielkim dziele zbawienia. Może i na was oczekuje jeszcze Boża cierpliwość czasów ostatecznych.

Na koniec przypominamy wszystkim stare żydowskie życzenie, które powtarzane było w niewoli rokrocznie przy okazji święta Paschy: „Następny rok w Jeruzalemie”. Naszą nadzieją jest Nowe Jeruzalem, miasto zstępujące z nieba, przystrojone jak Oblubienica dla swego Wybranego. W Nowym Jeruzalem znajdzie się nadzieja życia wiecznego i szczęścia dla wszystkich, małych i wielkich, biednych i bogatych, Żydów, chrześcijan i pogan. W jego bramy nie wejdą tylko ci, którzy w zapamiętaniu grzechu nie odwrócą się od występnej drogi zła. Nowe Jeruzalem, którego węgielnym kamieniem jest ofiara Chrystusa, niebawem już przyniesie rozwiązanie wszystkich problemów, z jakimi bezskutecznie zmaga się znękana grzechem ludzkość. Takiego Miasta oczekiwali mężowie Starego i Nowego Testamentu, takiega miasta oczekujemy i my, żyjący w przededniu jego ustanowienia dla wszystkich narodów i języków.

Dlatego też naszym życzeniem dla was w progach Nowego Roku 1993 niech będzie nowe życzenie: Następny rok w Nowym Jeruzalem!

Redakcja


Następny artykuł
Wstecz   Do góry