Na Straży 2005/3/04, str. 98
Poprzedni artykuł
Wstecz

„A ja prosić będę Ojca, a innego pocieszyciela da wam, aby z wami mieszkał na wieki” – Jan 14:16.

„A oto ja poślę na was obietnicę Ojca mego, a wy zostańcie w mieście, dokąd nie będziecie przyobleczeni mocą z wysokości” – Łuk. 24:49.

Pięćdziesiątnica

Pan Jezus w wieczerniku obiecał swym uczniom wyprosić od Ojca „innego pocieszyciela”. Póki był z nimi na świecie, sam był ich Pocieszycielem. Teraz na krótkie pięćdziesiąt dni mieli pozostać sami. Jeszcze i ten okres skrócony został o czterdzieści dni ukazywania się Pana Jezusa po zmartwychwstania. Wróciwszy do miasta z Góry Oliwnej, na której pożegnali Pana, uczniowie zamieszkali na znanej im sali i trwali w jedności, w modlitwach i prośbach, by spełniła się zapowiedziana obietnica (Dzieje Ap. 1:12). Po dziesięciu dniach modlitw, w rocznicę zstąpienia Boga na Górę Synaj, zostali „przyobleczeni” mocą z wysokości. Otrzymali moc, która miała ich już nigdy nie opuścić.

Rocznica zmartwychwstania Pana Jezusa według biblijnego kalendarza księżycowego przypadała w tym roku 25 kwietnia. Od tego dnia zaczęliśmy liczyć dni – najpierw czterdzieści do dnia wniebowstąpienia, a potem jeszcze dziesięć do dnia pięćdziesiątego – w tym roku 13 czerwca – by cieszyć się radosną rocznicą spełnienia wielkiej obietnicy posłania „innego pocieszyciela”. Dobrze byłoby w tym czasie pozostawać w „mieście”, na górnej sali w jedności ducha i modlitwach z prośbami. Niektórzy z nas oddalą się może do Galilei, inni pójdą „ryby łowić” (Jan 21:3), ale wróćmy wszyscy na pięćdziesiąty dzień do miejsca duchowej jedności ze Zmartwychwstałym, gdzie od wieków działa „inny pocieszyciel”.


Następny artykuł
Wstecz   Do góry