Redakcja - Na Straży - Wędrówka - The Herald - Księgarnia i Czytelnia - Biblia Gdańska - Betania - Strona główna - Szukaj


Drukowanie Drukowanie
Drukuj Pytanie
Straż i Zwiastun Obecności Chrystusa
Biblioteka
 

WIELKIE GRONO - Przyczyna tego.

Jakie są najgłówniejsze powody, które nas mogą odłączyć od Maluczkiego Stadka a przydzielić do klasy Wielkiego Grona?

Moją odpowiedzią byłoby: brak gorliwości, brak miłości do Boga i brak miłości dla braci. To znaczy z waszej strony oziębłość serca. Lecz ażeby lepiej odpowiedzieć, to jest lepiej wyszczególnić treść tego pytania, byłoby to: Małe grzechy z naszej strony mogłyby nas odłączyć od Maluczkiego Stadka i dać nam udział w Wielkim Gronie. Myśl ta podana jest w Objawieniu: "Cić są, którzy przyszli z ucisku wielkiego, i umyli szaty swoje, i wybielili je we krwi Barankowej." To umycie szat rozwiązuje nam nasze pytanie. Dlaczego musiały być umyte? Ponieważ były zbrudzone itd. Pismo św. mówi nam abyśmy mieli szaty nasze czyste, abyśmy mogli być przedstawieni "nie mający zmazy, albo zmarszczki, albo czego takiego." (Efez. 5:27). Tu możemy widzieć różnicę. Maluczkie Stadko będzie klasą bez zmazy itd. zaś Wielkie Grono będzie klasą, których szaty będą poplamione, pomarszczone i niestosowne dla klasy Oblubienicy. Przystosujmy sobie to do naszych spraw. Czy jest to możliwe, aby ktokolwiek z chrześcijan miał tak żyć, aby nigdy nie otrzymać plamy na swojej szacie? I czy jest to nauką Pisma świętego? Nie, to nie jest nauką Pisma św. Mając niedoskonale ciała, my, jako Nowe Stworzenia, wierni Bogu i chętni ku czynieniu woli Jego, dowiadujemy się, iż nie możemy czynić tak jakbyśmy chcieli, i dlatego otrzymujemy czasem plamę lut zmarszczkę na naszej szacie, która nam była dana, gdy Bóg przyjął nas jako Nowe Stworzenie w Chrystusie. Nie możemy ustrzec się od niektórych plam i zmaz, ponieważ jesteśmy niedoskonali. Zmuszeni do posługiwania się niedoskonałym ciałem, czynimy nieraz to, czego byśmy nie chcieli czynić lub, jak to nasi episkopalni przyjaciele mówią i to właściwie: "Uczyniliśmy to, czego nie powinniśmy czynić, i dlatego nie dokonaliśmy tego, cośmy powinni dokonać, i nie możemy sobie inaczej postąpić." Ja wierzę, że to jest prawdą względem wszystkich nas. Nie możemy czynić wszystkiego, czego byśmy chcieli. Wiemy wszyscy o tym, lecz to nie znaczy, abyśmy się uniewinniali i nie czynili żadnych wysiłków ku czynieniu dobrze. Bóg będzie upatrywał nasze wysiłki i według nich i naszych pragnień, by czynić dobrze, będzie nas sądził. On sądzi nasz umysł, a nie ciało, ponieważ nowy umysł jest na próbie. Przypuśćmy teraz, że z powodu słabości naszego ciała lub z nieświadomości, popełnimy błąd, otrzymamy plamę, co mamy tedy uczynić? To jest właściwe pytanie. Tu więc Pan nasz zaopatrzył obficie łaską, że możemy oczyścić się jeżeli zastosujemy się do tego śpiewamy czasem: "Twoją krwią Tyś nas oczyścił; Tobie cześć, Baranku mój." Tak samo mówi nam Pismo święte: "Krew Jezusa Chrystusa, Syna Bożego, oczyszcza nas od wszelkiego grzechu." (1 Jan 1:7). Apostoł nie mówi tu o pierworodnym (w Adamie) grzechu. Nie dostaliśmy się prędzej do klasy poświęconych, aż uwierzyliśmy w krew Jezusa, która zmazała nasz pierwotny, czyli Adamowy grzech. Potem otrzymaliśmy szatę sprawiedliwości Chrystusowej, a więc co mamy uczynić, jeżeli otrzymamy plamę? Mamy natychmiast udać się do naszego Orędownika, jak to czytamy: "Jeśliby kto zgrzeszył, mamy Orędownika u Ojca, Jezusa Chrystusa sprawiedliwego." (1 Jan 2:1). My nie mamy żadnego pośrednika między Bogiem a nami, ponieważ nigdzie a tym Biblia nie mówi. Ale mamy Orędownika u Ojca, Jezusa Chrystusa sprawiedliwego. Musimy przystąpić do Ojca przez Niego, prosząc Go o przebaczenie naszego grzechu. Nasz drogi Orędownik ma w mocy Swej Swą zasługę, której może nam udzielić, zastosowując ją do naszych przeszłych, grzechów, jako też do wszystkich naszych słabości i niedoskonałości obecnego czasu, aby nas mógł przedstawić świętymi i bez zmazy przed Ojcem. To jest ta klasa; która będzie oczyszczać swoje szaty, choćby najmniejsze posiadały plamy i zmarszczki, dla której Orędownik będzie dokonywał dzieło oczyszczenia.

Pozwólcie mi teraz uczynić wzmiankę odnośnie naszych własnych doświadczeń. Gdy idziemy w sprawie oczyszczenia do Orędownika, mówimy: "Panie mój, z powodu mych słabości i niedoskonałości upadłem, żałuję bardzo i proszę Cię o przebaczenie. Nie przypisuj mi Panie występku mego, ponieważ moje chęci są prawdziwe, w sercu moim szczerze pragnę, Ojcze drogi, czynić Twoją wolę świętą." Prosimy o przebaczenie i On odpuszcza nam, a my mówimy: "Tego więcej nie uczynimy." Lecz po pewnym czasie, może za rok, lub sześć miesięcy, znów upadamy i mówimy sobie: Przyrzekliśmy tego więcej nie czynić i teraz wstydzimy się iść do Pana i powiedzieć Mu, żeśmy stali się niedbałymi. Co mamy teraz uczynić? Jedyną rzeczą jest, aby być troskliwym o Pańską łaskę, by zaraz iść do tronu Jego łaski i otrzymać miłosierdzie. Lecz są niektórzy, co nie czynią tego. Mówią: "Dziś wieczorem nie jestem w stanie się pomodlić" i udają się na spoczynek, bez prośby o przebaczenie za ich przestępstwo. Następnego dnia czynią tak samo. Oddalili śle trochę więcej od Pana i ciemność stała się większą, a w końcu zapominają zupełnie i nie myślą o tym. W taki sposób otrzymują wiele plam, nad którymi przedtem ubolewali i żałowali za nie. Lecz obecnie już nie ubolewają, mówią sobie, że byli zbyt akuratnymi w tych rzeczach z początku i że każdy ma plamy. W taki sposób zaczynają żyć niedbale, a w końcu popadają do klasy Wielkiego Grona. Rozumiecie obecnie, że oni muszą umyć swe szaty, zanim mogą być przyjęci do niebieskich warunków. Jeżeli nie będziecie podtrzymywać czystości waszych szat przez ustawiczne udawanie się do tronu łaski, to plamy będą się rozmnażać coraz bardziej, a wtedy szaty wasze mogą być oczyszczone tylko przez cierpienie w wielkim ucisku.

KPiO 1910; ang: 301