|
Obdarowani mocą Bożą
JAN KOPAK
"Boska jego moc obdarowała nas wszystkim, co jest
potrzebne do życia i pobożności, przez poznanie tego,
który nas powołał przez własną chwałę i cnotę" - 2 Piotra 1:3.
Misja naszego Zbawiciela Jezusa Chrystusa
rozpoczęła się z chwilą Jego chrztu w Jordanie.
W tym czasie został On namaszczony przez
Ojca duchem świętym, został przyobleczony mocą
z wysokości. Jan Chrzciciel dał świadectwo o tym
fakcie, mówiąc: "Albowiem Ten, którego posłał
Bóg, głosi Słowo Boże; gdyż Bóg udziela ducha bez
miary" - Jan 3:34. Przed swoją śmiercią Pan Jezus
zapowiadał uczniom, że gdy On już odejdzie do
Ojca, oni otrzymają Pocieszyciela, ducha Prawdy.
Po zmartwychwstaniu potwierdził to, gdy się rozstawał
z nimi: "A oto Ja zsyłam na was obietnicę
mojego Ojca. Wy zaś pozostaniecie w mieście, aż
zostaniecie przyobleczeni mocą z wysokości" - Łuk.
24:49. Ta moc z wysokości, moc ducha świętego
pochodząca od Ojca, spłynęła na uczniów, a zatem
i na cały Kościół w dniu Pięćdziesiątnicy.
Podobna manifestacja mocy Bożej została
powtórzona w domu Korneliusza i świadczyła
o tym, że również narody pogańskie otrzymały przywilej uczestnictwa w wysokim powołaniu do
duchowej natury. Przez tego ducha w ciągu całego
Wieku Ewangelii Bóg dokonuje procesu powołania,
spłodzenia, pomazania, ożywienia i pieczętowania
jednostek z rodzaju ludzkiego, aby w konsekwencji
doprowadzić ich do narodzenia na poziomie
duchowym.
O tym jak wielkie znaczenie ma ta moc Boża,
działająca w umysłach cielesnych, niech świadczy
to, że za życia Pana Jezusa, gdy jeszcze duch święty
nie był wylany, nauka naszego Pana z ogromną
trudnością docierała do świadomości słuchaczy.
I nie tylko do ogółu słuchaczy, którzy nie byli blisko
związani z działalnością Pana, ale również do
Jego bliskich, zżytych z Nim apostołów i uczniów.
A przecież stanowili oni klasę pszenicy narodu izraelskiego,
wychowani blisko Zakonu Bożego, który
w swojej treści zawierał moc tego ducha. Nauczeni
w Piśmie i faryzeusze rościli pretensje, że posiadają
całkowitą wiedzę na temat Zakonu Bożego, a w rzeczywistości skupiali się na zewnętrznych formułach
i ceremoniach, natomiast zatracili głębsze
znaczenie ducha Zakonu. Z tego powodu Pan Jezus
gromił ich ostro, jak to jest opisane w Ewangelii
Mateusza, rozdział 23. Wiedza nauczonych w Piśmie,
dotycząca głębi Zakonu Bożego, była bardzo
uboga, co powodowało, że nauczanie Pana Jezusa
przyjmowane było przez nich z wielkimi oporami.
Uczniowie przebywający na co dzień z Panem
rozumieli Jego nauczanie i starali się pojmować
również treść tej nauki, dlatego prosili Pana, by im
wyjaśnił, jak należy rozumieć Jego przypowieści
i alegorie. Wiedzieli też, że słuchacze nic z tego
nie pojmowali, pytali więc: "Dlaczego mówisz do
nich w podobieństwach?" - Mat. 13:10. Pan wyjaśnił
uczniom, że Jego misja nie miała w tym czasie na
celu nawrócenia wszystkich ludzi, lecz miała się
ograniczyć do określonej klasy wybranych. "Wam
dane jest znać tajemnicę Królestwa Niebios, ale tamtym
nie jest dane" (w. 11).
Jezus udzielał uczniom cząstki tej mocy ducha
potrzebnej do wykonania pewnej zleconej im pracy.
"I przywołał dwunastu uczniów swoich, i dał im moc
nad duchami nieczystymi, aby je wyganiali i aby uzdrawiali
wszelką chorobę i wszelką niemoc" - Mat. 10:1. Nie
była to jednak ta moc, którą mieli być przyobleczeni
w późniejszym czasie. Przez cały czas pobytu z Panem
uczniowie mieli problem ze zrozumieniem idei Jego
misji. Widzieli Jego nadzwyczajne cuda, podziwiali
Jego mądrość i moc działania, jednak nie potrafi li
zgłębić tajemnicy Jego nauczania. Gdy Pan wygłaszał
w Kapernaum mowę, w której mówił o jedzeniu Jego
ciała i piciu Jego krwi, słuchacze byli tym bardzo zgorszeni
i odtąd wielu uczniów przestało z Nim chodzić.
Pan się tym nie przejął, a ponadto spytał apostołów:
"Czy i wy chcecie odejść?" Apostołowie również byli
zakłopotani mową Pana, ale Piotr odpowiedział:
"Panie! Do kogo pójdziemy? Ty masz słowa żywota
wiecznego" - Jan 6:67,68.
Uczniowie często przeżywali sytuacje stresowe
wynikające z trudności zrozumienia nauczania Mistrza.
Gdy Pan ich pytał o opinię ludzi, za kogo Go
uważają, jak również za kogo uważają Go oni sami,
Piotr odrzekł: "Tyś jest Chrystus, Syn Boga żywego".
Pan odpowiedział, że to świadectwo pochodziło od
samego Ojca, który jest w niebie (Mat. 16:13-20). Tym
oświadczeniem Pan wskazał, że dokładną wiedzę dotyczącą
Jego misji, jak też głębi nauki, otrzymają tylko
od samego Ojca.
Przed swoją śmiercią Jezus przygotowywał
uczniów, że musi iść do Jerozolimy, wiele wycierpieć
od uczonych w Piśmie, być zabity i trzeciego dnia
zmartwychwstać. Uczniowie, przyzwyczajeni do tego,
że Pan mówił często w przypowieściach, tak też potraktowali
tę zapowiedź. Piotr nawet próbował upominać
Pana, by o tym nie mówił, bo jest niemożliwe,
aby Go to spotkało. Pan ostro zgromił Piotra, mając
świadomość, że za pośrednictwem Jego ucznia przeciwnik
próbował osłabić Jego decyzję dokończenia
ofiary. Od tego czasu, gdy Pan mówił o swojej śmierci,
"oni nie rozumieli tego słowa i było ono zakryte przed
nimi tak, że nie pojęli go, a bali się Go pytać o znaczenie
tego słowa" - Łuk. 9:45.
Ostatnie dni życia Pana były dla uczniów wielką
zagadką, ale i dramatem. Wskrzeszenie Łazarza,
tryumfalny wjazd do Jerozolimy, obwołanie Pana
królem, Ostatnia Wieczerza z apostołami, bardzo
wiele nauk, których nie zdołali zrozumieć. Pan powiedział:
"Mam wam jeszcze wiele do powiedzenia,
ale teraz znieść nie możecie. Lecz gdy przyjdzie on,
Duch Prawdy, wprowadzi was we wszelką prawdę..."
- Jan 16:12,13. Przeżycia ostatnich chwil Pana, zdrada
Judasza, pojmanie i sądzenie, skazanie na śmierć
i ukrzyżowanie, były dla uczniów ogromnym dramatem.
Dopiero po zmartwychwstaniu, ukazując się
Pan uświadamiał uczniów, że to, o czym im tak wiele
opowiadał, musiało się wypełnić, i teraz będą mogli
lepiej rozumieć Jego naukę oraz dokonaną ofi arę.
Przy rozstaniu się z nimi podczas wniebowstąpienia
na pytanie: "Panie, czy w tym czasie odbudujesz
królestwo Izraelowi?" odpowiedział: "Nie wasza to
rzecz znać czasy i chwile, które Ojciec w mocy swej
ustanowił, ale weźmiecie moc Ducha Świętego, kiedy
zstąpi na was, i będziecie mi świadkami w Jerozolimie
i w całej Judei i w Samarii, i aż po krańce ziemi"
- Dzieje Ap. 1:6-8.
Po zesłaniu ducha świętego wszyscy zostali napełnieni
mocą z wysokości, otrzymali jednocześnie świadomość
wszystkiego, co przeżyli przez lata chodzenia
za Panem, oraz wszystkich wydarzeń, które się dokonały
z ich Mistrzem. Pan słusznie powiedział, że ten
Pocieszyciel, Duch Prawdy, przypomni im wszystko,
czego ich nauczał, jak też przyszłe rzeczy im objawi.
Od tego czasu apostołowie, dzięki tej mocy Bożej,
śmiało i ze zrozumieniem, opowiadali Ewangelię o
wielkim dziele odkupienia, dokonanym przez ofi arę
Zbawiciela oraz o Boskim planie zbawienia dotyczącym
powołania klasy duchowej, jak też restytucji
całego rodzaju ludzkiego.
Święty Apostoł Piotr pisze do braci, a więc i do
nas, że dzięki mocy Bożej, mocy ducha świętego,
zesłanego przez Ojca na wszystkich, którzy w obecnym
czasie przyjmują ofertę powołania, otrzymują
oni wszystko, co jest potrzebne do życia i do pobożności.
Zasób wiadomości, które zawiera Słowo
Boże, rozumiane wyłącznie dzięki duchowi świętemu,
jest tak bogaty i wystarczający do otrzymania
najwyższych błogosławieństw i dostąpienia życia
wiecznego, a nawet nieśmiertelności. Wszystko,
co jest potrzebne, aby dostąpić bogactwa życia
na poziomie duchowym, otrzymujemy dzięki darowi
mocy Bożej. Wszystko również, co jest potrzebne i konieczne do pobożności, codziennego,
pobożnego życia chrześcijańskiego, otrzymujemy
dzięki tej mocy. Ten dar mocy Bożej, objawia nam
drogie i największe obietnice (w. 4). Te obietnice
dają możliwość osiągnięcia nawet boskiej natury,
uniknięcia zepsucia moralnego oraz pożądliwości
prowadzącej do upadku. To wszystko, co jest najważniejsze
i potrzebne do osiągnięcia tych wspaniałych
obietnic, otrzymujemy dzięki duchowi
świętemu przez badanie i rozważanie niezgłębionej
skarbnicy Słowa Bożego.
Człowiek jest istotą myślącą i ciekawą różnych
rzeczy, a najbardziej chciałby wiedzieć wiele o takich
rzeczach, których nie znajdujemy w Piśmie
Świętym. Chcielibyśmy więcej wiedzieć na temat
stworzenia Wszechświata i stworzenia Ziemi, Nieba
i istot duchowych. Ciekawi jesteśmy wiedzy dotyczącej
okresu przedpotopowego, czasów i chwil
dotyczących planu działania Bożego względem
świata. Jesteśmy ciekawi, jak będzie przebiegało
zmartwychwstanie i restytucja, jak będzie w przyszłych
wiekach i co to jest wieczność? Na temat tych
i podobnych zagadnień Pismo Święte podaje tylko
drobne wzmianki, natomiast szczegóły Bóg celowo
ukrył przed człowiekiem. Apostoł Paweł pisze:
1 Kor. 13:9 "Bo cząstkowa jest nasza wiedza i cząstkowe
nasze prorokowanie". Wprawdzie Apostoł miał
osobiste objawienia i na pewno był wtajemniczony
w niektóre dziedziny szerszej wiedzy, ale jak pisze,
są to rzeczy, których człowiekowi nie godzi się
powtarzać (2 Kor. 12:4). Prawdopodobnie wiedza
wykraczająca poza możliwość naszego pojmowania
nie służyłaby temu celowi, który w obecnym
czasie Bóg zamierzył względem ludzi i względem
wybieranej klasy duchowej. Pan Jezus na zadane Mu
pytanie: "Cóż mamy czynić, aby wykonywać dzieła
Boże?" odpowiedział: "To jest dzieło Boże: wierzyć
w tego, którego On posłał". A więc ta odpowiedź
wyraźnie określa, na czym głównie powinniśmy
skupić naszą uwagę i nasze działanie, aby osiągnąć
pożądany skutek. Wszystko, co jest potrzebne do
osiągnięcia żywota i do pobożnego życia, Boska
moc nam darowała, jak zapewnia nas święty Piotr
w swoim liście. Ten dar mocy Bożej zobowiązuje do
pracy z wielką gorliwością nad rozwojem naszego
charakteru. 2 Piotra 1:5-7 "I właśnie dlatego dołóżcie
wszelkich starań i uzupełniajcie waszą wiarę cnotą,
cnotę poznaniem...itd.". Taki jest właściwy sposób
umożliwiający nam osiągnięcie tego celu, który
powinien być najważniejszym w naszym ofi arowanym
życiu.
Jakie jest znaczenie tej mocy działającej
w członkach ludu Bożego, składającego ofi ary
przyjemne Bogu, pisze święty Apostoł Paweł
w 1 Kor. 2:7,10,14 "Ale głosimy mądrość Bożą,
tajemną, zakrytą, którą Bóg przed wiekami przeznaczył
ku chwale naszej." "Albowiem nam objawił
Bóg przez ducha; gdyż duch bada wszystko, nawet
głębokości Boże". "Ale człowiek zmysłowy (cielesny)
nie pojmuje tych rzeczy, które są z ducha Bożego,
bo są dlań głupstwem, i nie może ich poznać, gdyż
należy je duchowo rozsądzać". Nie jest więc dziwne,
że apostołowie przed otrzymaniem mocy ducha
Bożego nie mogli rozumieć nauki Pana i celu Jego
misji. Nie jest również dziwne, że głębokie prawdy
Słowa Bożego nie docierają do świadomości ludzi
cielesnych, tym bardziej, że w obecnym czasie
przeciwnik zaślepia umysły ludzi, "...aby im nie
świeciło światło Ewangelii o chwale Chrystusa,
który jest obrazem Boga" - 2 Kor. 4:4.
W Psalmie 73 mąż Boży opisuje swoją rozterkę,
jaką przeżywał, obserwując ludzi bezbożnych, że
prowadzą beztroskie życie, gdy natomiast pokorni
i sprawiedliwi są często poniżani. W wersetach 16
i 17 mówi: "Chciałem ci tego rozumem doścignąć, ale
mi się tu trudno zdało; ażem wszedł do świątnicy Bożej,
a tum porozumiał dokończenie ich" (BG).
W Cieniach Przybytku miejsce Świątnicy przedstawia
stan spłodzenia z ducha świętego. W tym stanie
rozwija się Nowe Stworzenie, gdzie istoty posiadające
zadatek tego ducha żyją duchową atmosferą,
korzystają z duchowych pokarmów, stąd też zdolni
są rozumieć sprawy Boże, które dla istot cielesnych
są niedostępne. Pan Jezus nauczał:
"Ja jestem drzwiami; jeśli kto przeze mnie wejdzie,
zbawiony będzie i wejdzie, i wyjdzie, i pastwisko znajdzie"
- Jan 10:9. Brama prowadząca na dziedziniec
obrazuje Pana Jezusa, przez którego można wejść
w stan usprawiedliwienia z wiary. Stan usprawiedliwienia
jest stanem zbawienia, lecz tymczasowego.
Należy wyjść z tego stanu i wejść do Świątnicy, gdzie
dostępuje się aktualnego zbawienia. Do takich zwraca
się Apostoł z apelem: "A tak, jeśliście wzbudzeni
z Chrystusem, tego, co w górze szukajcie, gdzie siedzi
Chrystus po prawicy Bożej, o tym, co w górze myślcie,
nie o tym, co na ziemi" - Kol. 3:1,2.
Znajdujący się w tym stanie Świątnicy są obdarowani
wszystkim, co jest konieczne i potrzebne do
osiągnięcia żywota na poziomie duchowym i do obecnego
pobożnego życia oraz poznawania, rozumienia
i doceniania spraw duchowych.
Umiłowani w Chrystusie, współuczestnicy powołania
niebieskiego, dziękujmy Ojcu Niebieskiemu za ten
niewysłowiony dar Jego mocy w Jezusie Chrystusie,
Panu naszym, i okazujmy tę wdzięczność w naszym
życiu ofi arniczym.
"Dlatego, bracia, tym bardziej dołóżcie starań,
aby swoje powołanie i wybranie umocnić; czyniąc
to bowiem, nigdy się nie potkniecie. W ten sposób
będziecie mieli szeroko otwarte wejście do wiekuistego
Królestwa Pana naszego i Zbawiciela, Jezusa
Chrystusa" - 2 Piotra 1:10,11.
powrót
do
góry
wersja do druku
|