Redakcja - Na Straży - Wędrówka - The Herald - Księgarnia i Czytelnia - Biblia Gdańska - Forum - Strona główna - Szukaj
powrót wersja do druku

Na Straży

Numer 4 - 2012


Spis treści

Duch Święty obiecany
Pan wyjaśnił, że Duch Święty to pocieszający, prowadzący, wyjaśniający i pomocny wpływ dla ludu Bożego.

Lekcja o Boskiej opatrzności
Dopatrując się Boskiej opatrzności w sprawach Mojżesza, widzimy ją we wszystkich szczegółach.

Każdy z nas sam za się odda rachunek Bogu
Apostoł chce przekazać myśl, że słabsi bracia nie są po to, aby sądzić albo napiętnować innych, ani silniejsi bracia nie są po to, aby sądzić czy napiętnować słabszych.

Modlitwa o przyjście Królestwa
Zanosząc prośby do Boga, uznajemy Go za źródło wszystkiego.

Komentarz do Księgi Koheleta cz. 12
Pieniądz daje możliwości, które dla wielu stają się pokusą i pożądaniem.

Myśli i zdania

Dzieło poświęcenia
Wolą, życzeniem Bożym jest, aby to dzieło postępowało i w nas się rozwijało aż do zupełnego skompletowania.

O powrocie Pana
Pan przestrzega przed cielesnym spojrzeniem na Jego powrót, a zarazem podaje ilustracje, które dla tych, co duchowo rozsądzają, są zrozumiałe.

Skłanianie naszych uczuć ku niebu
Jeżeli miejsce w naszym sercu wypełnimy rzeczami ziemskimi, ambicją i ziemską miłością, to czy znajdzie się miejsce na rzeczy bez porównania piękniejsze i ważniejsze?

Echa z konwencji

Czy Jezus uznał wszystkie pokarmy za „czyste”?

Wykłady z Baia Mare

Nekrologi

 

Numer w pliku PDF

powrót wersja do druku

 

 

Dzieło poświęcenia

JÓZEF SYGNOWSKI

„Przetoż poświęcajcie się, a bądźcie świętymi; bom Ja Pan, Bóg wasz. A strzeżcie ustaw moich, i czyńcie je; Jam Pan poświęcający was”– 3 Mojż. 20:7-8 (BG).

Powyższe słowa Pan Bóg powiedział do Izraela, a nam, jako duchowemu Izraelowi, pokazuje, by się poświęcić, kłaść ciało swoje ofiarą żywą Bogu przez zasługi (wartość) ofiary Chrystusowej. Jedynie tych, którzy tak czynią w Wieku Ewangelii, Pan Bóg przyjmuje i odłącza jako świętych. Ich imiona zapisuje w księdze żywota i przeznacza im nagrodę, którą otrzymają, gdy dowiodą swej wierności Bogu. Dzieło poświęcenia jest różnie rozumiane przez ludzi wierzących. Jedni poświęcają się dla sprawy Bożej i życia według sprawiedliwości, aby być dobrymi ludźmi. Drudzy uważają, że to za mało, że trzeba czegoś więcej – poświęcić się w śmierć Chrystusa i ofiarować na ołtarzu swoje usprawiedliwione przez Boga człowieczeństwo. Jedni pytają: „Czy jesteś poświęcony?”, drudzy: „Czy jesteś ofiarowany?”. W ten sposób czynią różnicę.

Między pojęciami poświęcenie a ofiarowanie jest pewna różnica, chociaż niekiedy bywają używane w tym samym znaczeniu. Określenie ofiarowanie jest użyte bardziej w znaczeniu poddania się. Ofiarowanie jest ostatecznym stopniem oddania się dla służby przy ołtarzu. Jest to oddanie swej woli i wszystkiego, co posiadamy. Jeżeli ktoś w zupełności nie poddał siebie i swej woli pod wolę Bożą, nigdy nie uczynił zupełnego ofiarowania. Według naszego przekonania, uważamy, że ofiarowanie należy jednoznacznie zrozumieć i jasno przedstawiać innym. Pojęcie poświęcenie nie tylko zawiera w sobie myśl zupełnego ofiarowania na początku, lecz także proces przemiany charakteru i przygotowania się do Królestwa. Ono postępuje w ciągu całej drogi chrześcijanina, aż jego charakter zupełnie się rozwinie i dojrzeje.

ścisłe określenie poświęcenia można wyrazić następująco: jest to podporządkowanie naszej woli pod wolę Bożą. Postanawiamy, ślubujemy, że samych siebie i wszystko co posiadamy, poświęcamy na służbę Bogu. Wszystkich naszych zdolności i talentów używać będziemy ku chwale Bożej aż do śmierci. Postanawiamy, że będziemy umarłymi dla świata i dla wszystkich ziemskich korzyści i praw, tak teraźniejszych, jak i wieku przyszłego, a żywymi dla Boga. Nasz werset przewodni określa:

Dwie części poświęcenia

„Poświęćcie się, a Ja poświęcę was”, czyli: Odłączcie się, by służyć Bogu, a Bóg was odłączy. W dziele ofiarowania pewna część należy do nas, abyśmy my ją wykonali, a drugą część wykonuje Bóg. Jeżeli stawiamy siebie samych zupełną ofiarą Bogu, to Pan Bóg nas poświęca. On nas przyjmie i przeznaczy dla samego siebie, daje nam dowód, że nas przyjął przez spłodzenie z Ducha świętego. Otrzymujemy odnowiony umysł, nowe usposobienie i nowe serce. O takich św. ap. Paweł powiedział: „Albowiem ta jest wola Boża, to jest poświęcenie wasze” (1 Tes. 4:3 BG).

Gdy Ojciec Niebieski nas przyjmuje, to jest to dopiero początek dzieła poświęcenia. Wolą, życzeniem Bożym jest, aby to dzieło postępowało i w nas się rozwijało aż do zupełnego skompletowania. Dzieło poświęcenia powinno oddziaływać na nasz umysł, na nasze ręce, nasze uszy, oczy i język, a więc na całe nasze jestestwo. A wtedy Pan użyje nas do swojej służby. Najpierw musi być oddana nasza wola, a w tym liczy się podporządkowanie naszego śmiertelnego ciała. Oddanie Bogu naszej woli oznacza, że starać się będziemy wszelką myśl, słowo i uczynki poddać pod wolę Bożą.

Figuralna ceremonia poświęcenia dokonywana względem kapłanów pokazuje dwie części poświęcenia. W pierwszej jest nasz udział – oddanie ludzkiej natury i jej praw. Druga to część Boża – akceptacja naszej ofiary, odłączenie i uznanie nas za Nowe Stworzenie.

W poświęceniu Lewitów Bóg także pokazuje podwójną rolę poświęcenia. Poświęcenie Lewitów przedstawiało postępowanie w sprawiedliwości, lecz nie poświęcenie ku ofiarowaniu. Następny stopień należy do tych, którzy przyjęli powołanie Boże, by stać się Królewskim Kapłaństwem, co było pokazane w poświęceniu Aarona i jego synów – było to poświęcenie ku ofiarowaniu. „Albowiem każdy najwyższy kapłan ku ofiarowaniu darów i ofiar bywa postanowiony, skąd potrzeba było, aby i ten miał, co by ofiarował” (Hebr. 8:3 BG).

Poświęcenie wszystkich Lewitów przedstawia ogólne poświęcenie do świętobliwości żywota i do posłuszeństwa Bogu, do czego są zobowiązani wszyscy wierzący, którzy z łaski Bożej, przez Chrystusa, zostali usprawiedliwieni tymczasowo, osiągając pokój z Bogiem. To jest to, co wszyscy wierzący rozumieją w ten sposób i najczęściej się tak poświęcają. Ale gdy przyjmiemy słowa św. apostoła Pawła, że „koniec przykazania jest miłość z czystego serca” (1 Tym. 1:5 BG), zrozumiemy wówczas, że nasze pierwsze poświęcenie wymaga od nas ofiarowania się jako kapłanów. Przez cały Wiek Ewangelii tego rodzaju poświęcenie miało miejsce – najpierw występuje poświęcenie się ku posłuszeństwu i sprawiedliwości, jako pozaobrazowi Lewici. Następnie, gdy zrozumiemy, że sprawiedliwość oznacza najwyższą miłość dla Boga, zrozumiemy tajemnicę Bożą odnośnie Kościoła i zbawienia człowieka, postępuje w nas dalsze dzieło poświęcenia, ale jako kapłanów. Bóg informuje nas, że „jesteście powołani w jednej nadziei powołania waszego” (Efezj. 4:4 BG). Znaczy to, że stajemy się współdziedzicami z naszym Panem w Królestwie Bożym. Taką myśl wyraził św. ap. Paweł w Rzym. 12:1. „Proszę was, bracia” – jakich braci ma na myśli? Wszystkich wierzących (Lewitów), którzy zostali usprawiedliwieni tymczasowo i poświęcili się, „abyście stawiali ciała wasze ofiarą żywą [jako kapłani], świętą, przyjemną Bogu, to jest rozumną służbę waszą” (BG).

Gdy tak postąpimy, Bóg przyjmuje naszą ofiarę i przyjmuje nas w poczet kapłanów. „I wy jako żywe kamienie budujcie się w dom duchowny, w kapłaństwo święte, ku ofiarowaniu duchowych ofiar, przyjemnych Bogu przez Jezusa Chrystusa” (1 Piotra 2:5 BG).

„Jeżeli widzimy wierzących starających się zerwać z grzechem, nie jest to samo w sobie dowodem, że są kapłanami. Lewici, podobnie jak kapłani, powinni ćwiczyć „obrzezanie serca” – „pozbycie się brudu [grzechu] ciała”. Wszystko to było pokazane w umywalni stojącej na dziedzińcu, w której obmywali się tak kapłani, jak i Lewici. Także duch skromności, łagodności, życzliwości i moralności nie zawsze jest wskaźnikiem poświęcenia się Bogu. Takie cechy posiada doskonały człowiek cielesny (stworzony na obraz Boży) i czasem mogą one nawet przetrwać upadek. Jednak cechy te nierzadko uchodzą za dowody zupełnego poświęcenia w kościele nominalnym. Nawet jeśli wierzący okazują samozaparcie, spełniając jakieś dzieło politycznych lub moralnych reform, nie jest to dowodem poświęcenia się Bogu, chociaż jest dowodem poświęcenia się sprawie. Poświęcenie się Bogu oznacza sprawowanie jakiejkolwiek pracy i gdziekolwiek tylko nadarza się okazja – „pragnę czynić wolę twoją, o Boże”; Twoja wola i to, co Tobie się podoba, niech się stanie. Poświęcenie się Bogu spowoduje więc na pewno zgłębianie Boskiego planu objawionego w Słowie, abyśmy mogli oddać się Mu na służbę w harmonii z ustanowionym i objawionym przez Niego planem. Nic więc dziwnego, że tak niewielu oglądało kiedykolwiek chwalebne piękno wnętrza Przybytku; mogą je zobaczyć tylko kapłani. Lewici znają je jedynie z opowiadań. Nigdy nie widzieli ukrytego światła i piękna, nigdy nie jedli „chleba obecności”, nigdy nie ofiarowywali wonnego kadzidła na złotym ołtarzu. Aby móc się tym cieszyć, muszą przejść poza zasłonę – całkowicie ofiarować się Bogu w ciągu Dnia Pojednania.”
Cienie Przybytku Lepszych Ofiar, str. 119-120

Wydaje się oczywiste, że wielka część wierzących i usprawiedliwionych protestantów nie była poświęcona na śmierć z Chrystusem, a to znaczy, że nie stanowiła Królewskiego Kapłaństwa, lecz jedynie Lewitów służących w świątyni, ale nie sprawujących ofiary. Poświęcenie dla sprawy Bożej będzie znakiem kończącego się czasu przyjemnego Wieku Ewangelii. Gdy wiek ten się zakończy, nikt nie będzie mógł się poświęcić na śmierć i cierpienia – takie ofiary będą już wówczas niemożliwe, ale ludzkość będzie czynić dalej poświęcenie dla sprawy Bożej. (Zob. Cienie Przybytku Lepszych Ofiar, str. 118.)

Umocowanie poświęcenia kapłańskiego

Uczynił je sam Pan Jezus, gdy modlił się za swoimi apostołami: „Poświęć je w prawdzie twojej, słowo twoje jest prawdą” (Jan 17:17 BG). Słowa te są kluczem, jak dzieło poświęcenia miało postępować. Ten, co poświęca się Bogu, z początku nie posiada zupełnej znajomości co do siebie samego samym lub odnośnie grzechu, lecz stopniowo otrzymuje pomoc, aby postępował naprzód przez zrozumienie Słowa Bożego. Poprzez to Słowo Bóg sprawuje w nas „chcenie i skuteczne wykonanie według upodobania swego” (Filip. 2:13 BG). Również daje nam rady i upomnienia, dzięki niemu czujemy się pewni, że tą drogą postępował nasz Mistrz, otrzymujemy poczucie, że to się podoba Ojcu Niebieskiemu. Otrzymujemy wielką i kosztowną obietnicę współdziedzictwa z Chrystusem i odrodzenia „ku dziedzictwu nieskazitelnemu i niepokalanemu, i niezwiędłemu, w niebiesiech dla was zachowanemu, którzy mocą Bożą strzeżeni bywacie przez wiarę ku zbawieniu, które zgotowane jest, aby było objawione czasu ostatecznego” (1 Piotra 1:4-5 BG). św. Piotr podkreśla, jak ważne jest w tym procesie poświęcenia Słowo Prawdy, które usłyszeliśmy bądź przeczytaliśmy. To Słowo wykonało w nas pracę nad naszym charakterem i wzmogło działanie Ducha świętego. To jest ta część, która umocowała nasze poświęcenie.

św. ap. Paweł w Liście do Hebrajczyków (10:10) mówi, że przez Bożą wolę „jesteśmy poświęceni przez ofiarę ciała Jezusa Chrystusa raz uczynioną” (BG). W tym wersecie zawiera się myśl, że nie byliśmy poświęceni zaraz na początku, bo byliśmy dziećmi gniewu, ani nie mogliśmy poświęcić sami siebie. Podstawą naszego poświęcenia jest ofiarowanie ciała Jezusa Chrystusa. Jego ofiara otworzyła drogę poświęcenia. Jego zasługi oczyściły nas i uczyniły przyjemnymi Bogu.

Następne umocowanie to „poświęcenie Ducha świętego” (1 Piotra 1:2). Gdy kładziemy nasze człowieczeństwo usprawiedliwione przez Boga na ołtarzu ku uczynieniu przyjemnej ofiary, wtedy jesteśmy przyjęci i spłodzeni z Ducha świętego. Przyjęcie i spłodzenie odłącza nas i wszczepia w Ciało Chrystusowe jako ofiarę. Duch Prawdy daje nam natchnienie i prowadzi nas w sposób duchowy. Pokazuje nam nasze braki, uświadamia, że potrzebujemy Zbawiciela.

Następnie, pokazując nam, że dzieło ofiarowania ma w nas trwać dalej, prowadzi stopień po stopniu aż do pełności w Chrystusie i przyjęcia nas za synów Bożych.

Sam fakt ofiarowania się Bogu rodzi w umyśle człowieka pewnego rodzaju impuls do nowości życia. Impuls ten pochodzi od Boga, a powstaje przez zetknięcie się umysłu człowieka z rzeczami Bożymi, służy rozwinięciu się wiary i prawdziwego docenienia Boskiego planu. Działalność tego rodzaju jest działal nością Ducha świętego. Ten impuls przekształca naszą wolę i cały nasz charakter, świadcząc, że jesteśmy Nowymi Stworzeniami. To pokazuje, że wola takiego człowieka, będąc pod kierownictwem Słowa Bożego i poddaną woli Bożej, musi być silna. Ma kontrolę nad zmysłami, aby nie czyniły nic złego, i podporządkowuje je pod sprawiedliwość i poświęcenie Duchem świętym. W końcu do takich św. apostoł Paweł powiedział: „A nie przypodobywajcie się temu światu, ale się przemieńcie przez odnowienie umysłu waszego na to, abyście doświadczyli, która jest wola Boża dobra, przyjemna i doskonała” (Rzym. 12:2 BG).

Chcę jeszcze wspomnieć o mocnej podstawie naszego poświęcenia przez „krew przymierza”.

„Co się wam zda? Jakoż sroższego karania godzien jest ten, kto by Syna Bożego podeptał i krew przymierza, przez którą był poświęcony, za pospolitą miał, i Ducha łaski zelżył?” (Hebr. 10:29 BG). Jak należy te słowa rozumieć? Bóg uczynił wielkie przymierze z Jezusem Chrystusem, a następnie z tymi, co mają stanowić Ciało Chrystusowe. Było to przymierze ofiary, o którym Bóg przepowiedział przez psalmistę: „Zgromadźcie mi świętych moich, którzy ze mną uczynili przymierze przy ofierze” (Psalm 50:5 BG). Chrystus uczynił przymierze z Ojcem przez ofiarowanie samego siebie przy chrzcie w Jordanie. Ofiarowanie zostało wykonane, gdy umarł na krzyżu. Wówczas przelanie Jego krwi, czyli ofiarowanie Jego życia, dopełniło się. Było konieczne, aby to wszystko nasz Pan wykonał, aby wejść do chwały – innej drogi nie było.

Wszyscy, którzy stali się członkami Jego Ciała, również muszą uczynić z Bogiem przymierze. Muszą z Jezusem pić Jego kielich cierpień aż do śmierci. Musimy kłaść życie w ofierze razem z Jego życiem. Nasze życie przed Bogiem nie ma żadnego znaczenia, aby mogło być przyjęte, z wyjątkiem sytuacji, gdy zostaną nam przypisane zasługi Chrystusa. Poprzez to przypisanie otrzymujemy udział w Jego ofierze. Nasza śmierć jest podobna do Jego śmierci ofiarniczej, a nasza krew liczy się jako Jego krew. Przez wzięcie udziału we krwi Przymierza, która ma zapieczętować Nowe Przymierze, przez tę krew, jesteśmy poświęceni.

Dzieło poświęcenia w nas ma postępować aż do zupełnego wykonania się w śmierci. Ofiarowanie ciała Jezusa otworzyło drogę do tego poświęcenia. Natomiast nasze przymierze ofiarowania daje nam dostęp, czyli dopuszcza nas, do uczestnictwa w „krwi Przymierza”, a to znaczy nasze zupełne poświęcenie aż do śmierci. Ktokolwiek z nas nie bierze udziału w piciu kielicha Chrystusowego, w Jego ofiarniczej śmierci, nie może mieć udziału w Królestwie. świat będzie miał udział w jedzeniu chleba, który zstąpił z nieba, lecz dla członków Ciała Chrystusowego jest niezbędne „picie” Jego krwi i uczestnictwo z Nim w śmierci.

Krew Przymierza, przez którą Kościół jest poświęcony, ma zapieczętować Nowe Przymierze dla całego świata. Gdy dzieło poświęcenia zostanie zakończone, Nowe Przymierze będzie zapieczętowane krwią „lepszych ofiar”.

Pamiętajmy, że każdy z nas ma tylko jedną ofiarę, która powinna być składana Panu codziennie z nadarzających się okazji do służby. Nasze ofiarowanie składa się z wielu małych poświęceń, często tak małych, że myślimy, że się nie liczą u Boga. A jednak Bóg potrzebuje tych „małych poświęceń”, aby uzupełniać naszą ofiarę złożoną na początku, byśmy mogli stać się członkami Jego rodziny. Jeżeli oddaliśmy naszą wolę, oddaliśmy wszystko: to małe i to duże, nie możemy niczego zatrzymywać dla siebie.

Przeszkody w ofiarowaniu

święty ap. Paweł mówi, że mamy wykonywać poświęcenie „w bojaźni Bożej” (2 Kor. 7:1). Wielu przyszłych członków Królewskiego Kapłaństwa uważa, że posiada różne przywary, takie jak: złośliwość, podstęp, obłuda, zawiść, skłonność do obmowy. Możemy powiedzieć, że każdy z nas na drodze ofiarowania posiada któreś z tych przywar. Są to słabości ciała i musimy z nimi walczyć. Szczególnie na początku, gdy wchodzimy pod powołanie kapłańskie. Powinniśmy starać się o usunięcie tych przywar w naszym poświęceniu. Analizujmy wszelki czyn, każde słowo i myśl, abyśmy się oczyścili z ziemskiego skażenia i mogli coraz bardziej podobać się Bogu.

Czasy ostateczne nie są przyjazne ofiarowaniu, raczej stwarzają problemy. „A Duch jawnie mówi, iż w ostateczne czasy odstaną niektórzy od wiary, słuchając duchów zwodzących i nauk diabelskich” (1 Tym. 4:1 BG). Odstanie od wiary świadczy o zerwaniu przymierza ofiary. Głównymi problemami czasów ostatecznych są:

  • bezkrytyczne umiłowanie siebie, a zwłaszcza zachwyt nad własnym zrozumieniem
  • samolubstwo i umiłowanie bogactwa oraz sławy są szczególnie charakterystyczne dla naszych czasów
  • występowanie przeciwko nauce Chrystusowej i tym, którzy ją głoszą
  • brak zainteresowania naukami doktrynalnymi
  • brak wdzięczności dla Boga i człowieka z powodu przypisania wszelkich zasług swoim zdolnościom lub natchnionemu zrozumieniu
  • gotowość do oskarżania innych bez powodów.

O tych realnych zagrożeniach informuje nas św. ap. Paweł: „A to wiedz, iż w ostateczne dni nastaną czasy trudne. Albowiem będą ludzie sami siebie miłujący, łakomi, chlubni, pyszni, bluźniercy, rodzicom nieposłuszni, niewdzięczni, niepobożni, bez przyrodzonej miłości, przymierza nie trzymający, potwarcy, niepowściągliwi, nieskromni, dobrych nie miłujący, zdrajcy, skwapliwi, nadęci, rozkoszy raczej miłujący niż miłujący Boga; Którzy mają kształt pobożności, ale się skutku jej zaparli; i tych się chroń” (2 Tym. 3:1-5 BG). Czuwajmy, aby zagrożenia tego typu nie były naszym udziałem. Czuwać znaczy przyglądać się pilnie, patrzeć, uważać, stać na straży, „nie na oko służąc, jako ci, którzy się ludziom podobać chcą, ale jako słudzy Chrystusowi, czyniąc z duszy wolę Bożą” (Efezj. 6:6 BG).

Nasze poświęcenie się Panu stało się symbolicznym „ścięciem” po to, aby powołanie i wybranie uczynić pewnym.

„Pościnani dla świadectwa Jezusowego”

„I widziałem stolice, a usiedli na nich i dany im jest sąd i dusze pościnanych dla świadectwa Jezusowego i dla słowa Bożego, i którzy się nie kłaniali bestii ani obrazowi jej, i nie przyjęli piętna jej na czoło swoje i na rękę swoję; i ożyli, i królowali z Chrystusem tysiąc lat” (Obj. 20:4 BG). świętemu Janowi dane było widzenie tych osób, które były pościnane dla świadectwa Słowa Bożego. W tym widzeniu Bóg pokazał, jaki miał spotkać los poświęconych – najpierw cierpienia i śmierć, a potem panowanie z Chrystusem. Zapytajmy, jaki związek ma „ścięcie” z naszym poświęceniem?

Pismo święte uczy nas, że Bóg postanowił, aby wszyscy, którzy pragną stać się członkami Ciała Chrystusowego, którym jest Kościół, muszą pozbyć się zwierzchnictwa swej woli, w zamian za wolę Tego, którego Bóg ustanowił Głową. Pozbycie się własnej woli, a przyjęcie woli Boga, którą jesteśmy poświęceni, jest właśnie tym „ścięciem dla świadectwa Jezusowego”. W tekście tym pokazany jest obraz Pośrednika, Jezusa Chrystusa. W czasie Wieku Ewangelii Bóg wybiera Ciało tego Pośrednika, mającego stanowić Kościół. Pierwszymi członkami Ciała Chrystusowego byli apostołowie, którzy dobrowolnie oddali swoje życie dla Chrystusa. Zostali „ścięci”, czyli, oddali swoją wolę pod wolę Bożą. I w dalszym ciągu to Ciało Chrystusowe się wybiera: z Żydów i z pogan. Sposób wyboru jest tylko jeden: przez ofiarowanie samego siebie Bogu przez zasługi naszego Zbawiciela. Komu zasługi Chrystusa zostały przypisane, ten został spłodzony z Ducha świętego i przyjęty jako współofiarnik z Jezusem, który wówczas jako pierwszy został „ścięty”.

Pamiętajmy, że jeśli ktoś czyni z siebie ofiarę Bogu, powinien wiedzieć, że czyniąc to, wyrzeka się wszystkiego, co należy do życia ziemskiego. Co to jest? Będąc członkami rodu Adama, mamy prawo do restytucji, którą Bóg przygotował przez Jezusa Chrystusa. Lecz gdy ofiarujemy się Bogu, wtedy wyrzekamy się tych praw i nadziei przeznaczonych dla świata, w zamian za większe – niebieskie nadzieje przeznaczone dla uczniów Chrystusa.

Pan Jezus powiedział: „Bom zstąpił z nieba, nie iżbym czynił wolę moją, ale wolę onego, który mię posłał” (Jan 6:38 BG). Jak On położył życie swoje, tak i my powinniśmy kłaść życie za braci. Pozbywając się swej woli poświadczamy, że zostaliśmy „ścięci dla świadectwa Jezusowego”. Pan nasz, Jezus Chrystus, wyrzekł się zupełnie własnej woli, by pełnić jedynie wolę Ojca Niebieskiego, będąc posłusznym aż do śmierci krzyżowej.

„Dlatego też Bóg nader go wywyższył i darował mu imię, które jest nad wszystkie imię” (Filip. 2:9 BG). My, poświęceni Jego wolą, Słowem Prawdy, Duchem świętym i krwią przymierza, odsuwając od siebie różne zagrożenia ze strony Przeciwnika, oczekujmy błogosławieństwa zgodnie z obietnicą: „Błogosławiony i święty, który ma część w pierwszym zmartwychwstaniu; albowiem nad tymi wtóra śmierć mocy nie ma; ale będą kapłanami Bożymi i Chrystusowymi, i będą z nim królować tysiąc lat” (Obj. 20:6 BG).


powrót do góry wersja do druku